Wyjątkowa szopka

Data:

W kościele p.w. św. Mikołaja Biskupa w Urzejowicach znajduje się niezwykła szopka bożonarodzeniowa. Powstała z inicjatywy Stowarzyszenia „Urzejowice”, które zaprosiło do jej wykonania mieszkańców wioski. Szopka oprócz sceny przybycia Trzech Króli do narodzonego Jezusa ukazuje historię wsi, parafii oraz miejscowe obyczaje i obrzędy. Do jej powstania przyczyniło się 75 osób. Wszystkie elementy zostały wykonane ręcznie, a cześć figurek jest ruchoma.

Urzejowicka szopka bożonarodzeniowa powstała w miejcu starszej, klasycznej szopki. – Kilka lat temu zrodził się pomysł na tę szopkę. Była u nas taka standardowa szopka z gipsowymi odlewami. Pomyślałam, że w nowej możemy zawrzeć historię Urzejowic. Jest to efekt wielu miesięcy pracy, współpracy członków Stowarzyszenia „Urzejowice” oraz mieszkańców, którzy chętnie wykonywali poszczególne części. Można zobaczyć tutaj piękny, drewniany kościółek, który był pierwszym w naszej wiosce, są chaty wiejskie, jest wiatrak, żuraw. Wykonaliśmy figurki przedstawiające ważnych dla historii wioski i parafii osób. Ukazane są zwyczaje i obrzędy obchodzone w Urzejowicach w roku liturgicznym. Wiernie jest pokazane, jak to wyglądało i wygląda, bo mamy przecież do tej pory Straż Grobową, czy Turki Noworoczne – mówi Jadwiga Orzechowska, prezes Stowarzyszenia „Urzejowice”.

 

Szopka zachwyca w całej swej okazałości. W górnej części, na tle nocnego nieba z gwiazdą betlejemską widnieje napis „Gloria in excelsis Deo!”, który po bokach podtrzymują dwa anioły. Pod gwieździstym niebem w oczy rzuca się drewniany kościół i chaty przedstawiające dawną wieś w wiosennej scenerii. Poniżej stoi wiatrak, a młynarz nosi worki ze zbożem. Pięknie wygląda scena, w której chłopi pracują w polu, w letnim skwarze. W centralnej części, w miejcu betlejemskiej szopy, ustawiona jest duża drewniana chata, a w niej Maryja, Józef i dzieciątko Jezus. – Rozmawiałam z naszym proboszczem księdzem Aleksandrem Zdybkiem na ten temat i powiedział, by zrobić taką wiejską chałupę. Symbolizuje ona, że Jezus narodził się w naszych domach, w naszych sercach, narodził się w nas – dodaje pani Jadwiga.

 

Przed chatą z dzieciątkiem przesuwają się figurki z Trzema Królami, ale nie tylko oni przyszli oddać hołd narodzonemu Bogu. Jako pierwsi ustawieni są gospodarze, którzy witają Pana Jezusa chlebem. Za nimi jest przedstawiciel rodu Sieńko w stroju szlacheckim z zalakowanym aktem fundacji pierwszego kościoła braci Jana, Mikołąja oraz ich matki Stachny. Kolejna postać to Jan Szamowski, fundator drugiego kościoła. Następnie widzimy Genowefę i Hermana Turnauów, fundatorów obecnego murowanego kościoła. Następna postać to mężczyzna w pasiakach, który reprezentuje żołnierzy, jeńców i więźniów pochodzących z Urzejowic, walczących w czasie wojen. Za nim wyłania się kobieta ubrana w czarny strój z różańcem w dłoniach. Ukazuje, że właśnie dzięki różańcowi można wymodlić wiele łask. Kolejna postać to dziewczynka w stroju komunijnym, która pokazuje życie religijne wioski. Następną postacią jest nauczycielka, która „niesie wiedzę”, uczy i wychowuje w duchu patriotyzmu. Jeszcze jedną interesującą postacią jest  dziewczyna w stroju ludowych niosąca pisankę z orłem, ukazująca wciąż żywy patriotyzm. Orszak zamykają Trzej Królowie z darami. W szopce nie brakuje też pastuszków, którzy czuwają przy ognisku razem ze zwierzętami. Umieszczeni są po prawej stronie szopki, gdzie jesień przechodzi w zimę, o czym świadczą ośnieżone choinki. W tej części jest też coś wyjątkowego. Na obrotowej platformie umieszczone są postaci pokazujące obyczaje i obrzędy. Ukazana jest procesja z księdzem na Boże Ciało. Uwagę przykuwa feretron, który jest wierną kopią oryginału, wykonaną  w skali. Pięknie prezentują się wieńczarze i wieńczarki. Za nimi jest Turek Noworoczny, jest też kobieta z gromnicą oraz przedstawiciel Straży Grobowej z szablą w dłoni. – Wszystko to kosztowało wiele pracy. Łącznie naliczyłam 75 osób, które zaangażowały się w ten projekt. Jesteśmy dumni, że wszystkie figurki i makiety są ręcznie wykonane. Gorsety są haftowane ręcznie. Małe przedmioty takie jak korale, różaniec, narzędzia pracy mieszkańców tj. cepy, grabie, kosa też zostały zrobione ręcznie. W workach przy wiatraku jest prawdziwe zboże. Twarze postaci wypalałam z gliny ceramicznej. Przy mechaniźmie, dzięki któremu obracają się figurki pracowało łącznie cztery osoby. Mieszkańcy, których prosiłam o pomoc zgadzali się, nikt nie odmówił. Wszyscy pracowali przy szopce z zaangżowaniem i radością – mówi prezes urzejowickiego stowarzyszenia.

Marcin Sobczak

 

 

Share post:

Subscribe

Popularne

Zobacz także
Zobacz także

Zaginiony mieszkał w… leśnej ziemiance

Jarosławscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału Poszukiwań i...

Jarosław i Bardejów łączą siły. Nowe partnerstwo przypieczętowane

Jarosław oraz słowacki Bardejów rozpoczynają realizację kolejnego wspólnego projektu...

Nie zatrzymał się do kontroli

Do 5 lat pozbawienia wolności grozi kierującemu Peugeotem, który...

Dzień Sołtysa w Gminie Tryńcza

Dzień Sołtysa to święto osób, które każdego dnia troszczą...